Posty

Projekt „Odrodzenie”

Obraz
Na blogu u Astora pojawiła się wielce interesująca propozycja – Projekt „Odrodzenie”.
W skrócie mówiąc to lista „do zrobienia”. Pozycje na niej są dość życiowe, więc zwróciłam na nią uwagę. Tego, czego mi najczęściej brak to motywacja, więc takie akcje jak najbardziej mogą okazać się skuteczne. A jeszcze ogłosić to publicznie? Wstyd będzie się wycofać:)
Do dzieła zatem! :)

Niektóre z punktów już właściwie mamy zaliczone, ale nie zaszkodzi wykonać ich ponownie. Dwa wykreśliłam, ale w zamian dodałam dwa własne. Niestety u nas chodzenie bez smyczy odpada, a planów dnia raczej nie stosuję i nie chcę tego robić;) Za to treningi i zawody to sprawy, o których już długo myślę i się do nich przymierzam, więc idealne pasują:) Czas na wykonanie mamy do końca tego roku.


Oto nasza wersja listy:

Wielkopolski Dogtrekking na Łęgach (22 kwietnia 2017)

Obraz
W sobotę, 22 kwietnia wzięliśmy udział w Wielkopolskim Dogtrekkingu na Łęgach. Wystartowaliśmy w klasyfikacji drużynowej. Drużyna w składnie: Loki, mój kolega Marcin, no i ja:)

Zapisaliśmy się już wcześniej, bo jakoś w połowie marca. Decyzja o udziale padła szybko, pytanie brzmiało tylko: na jaki dystans? Do wyboru mieliśmy dwa: 10 i 20 km. Po krótkiej wymianie zdań stwierdziliśmy, że 20:) Najwyżej co nie dobiegniemy, to dojdziemy:)

Z Lokim, jak już wiecie, wcześniej biegałam w zawodach, ale nigdy nie w typowo "psich". Muszę jednak przyznać, że przestałam już na zapas martwić się jak się futro zachowa. Jest jaki jest i tyle:) Bywa zaczepny i natrętny, ale naprawdę zachowuje się już o wiele lepiej niż na początku. No i poza tym, na takiej imprezie, jak dogtrekking są sami psiarze, więc zrozumieją;) Loki okazał się, owszem niecierpliwy (piszczał w aucie i w chwilach dłuższego "nicnierobienia"), ale ogółem było w porządku. Przecież jak nie zacznę zabierać go "do …

Test karmy BELCANDO ADULT ACTIVE

Obraz
Słowem wstępuTo nasza, Lokiego i moja, pierwsza recenzja. Gdy firma ZOO-HURT sp. z o.o., reprezentująca Belcando Polska, zwróciła się do mnie z propozycją współpracy, pomyślałam: “Serio? Naprawdę ja? Super!”. Decyzja o napisaniu recenzji przyszła szybko i bezstresowo - pełen spokój. Teraz, jak do niej przystępuję, lekki stresik jest (ale to dobrze, bo motywuje), aby ładnie i rzeczowo wszystko opisać i niczego nie pominąć. U Lokiego przez cały czas pełen luz;)
Chęć do współpracy była tym bardziej większa, że już wcześniej interesowałam się karmami marki Belcando i zaczynałam powoli szukać czegoś pod kątem Lokiego.
W pierwszej chwili chciałam wybrać karmę Belcando Adult Lamb & Rice, bo Loki miewał wcześniej trochę problemów trawiennych, ale po rozmowie z panią Eweliną z ZOO-HURT sp. z o.o. zdecydowałam się jednak na Adult Active i nie żałuję:) Karma wyprodukowana jest bez dodatku pszenicy, soi oraz produktów mlecznych, więc może to robi swoje, a może luźne kupki Lokiego miały źródło z…

Forest

Obraz
13 kwietnia to dla mnie szczególna data. Dziś mija równo rok odkąd nie ma mojego pierwszego psa - Foresta. Nie wiem czy ktoś z Was już przechodził odejście przyjaciela... Do teraz zdarza się, że łzy same napływają do oczu, jak o nim pomyślę.

Forest był z pseudohodowli. Kupiony przez moją rodzinę. Niestety dopiero z obecną świadomością to wiem. Wtedy zupełnie nikt z nas nie zdawał sobie sprawy. Po prostu kupiliśmy psa. I chociaż jest mi wstyd, że wsparłam taki proceder, to jednak nie żałuję. Bo nie żałuję, że Forest z nami był.

Tak samo nieświadomie wybraliśmy rasę - husky (choć po czasie wydaje mi się, że bardziej mix husky-malamut). Kto zna trochę specyfikę ras północnych, wie, że to kiepski pomysł dla początkujących właścicieli. Jednak dla nas okazał się idealny i jak widać kolejny pies też tej samej rasy. Nie sądzę, żeby to kiedykolwiek się zmieniło.

Prawie od roku mamy Lokiego i nie zamieniłabym już go na żadnego innego, ale jednak pierwszy pies wywiera spory wpływ na człowieka. K…

O kolczatkach...

Obraz
Temat kontrowersyjny, ale może właśnie dlatego warty poruszenia.
Osobiście jestem przeciw stosowaniu tak jednoznacznie awersyjnych metod. Metod, które przy okazji powodują ból. Jestem jednak w stanie zrozumieć, że istnieją tak skrajne przypadki, w których należy sięgać niemal po ostateczność, jeśli tylko ona jest szansą na jakąkolwiek poprawę. Bądź co bądź może jest to w stanie uchronić przed najgorszym, czyli uśpieniem. Zaznaczam jednak, że takie metody powinny być stosowane tylko i wyłącznie przez specjalistów i pod szczególnym nadzorem.
Przerażające jest jednak to, że narzędzia takie, jak kolczatka można nabyć w niemalże każdym sklepie zoologicznym. Stosować w praktyce może je więc każdy.

Nie chcę pisać o metodach pracy z kolczatką, bo nie jestem trenerem ani behawiorystą. Nie chcę także zajmować się sytuacjami skrajnymi - żeby doprowadzić do wbicia się kolców kolczatki w szyję psa trzeba użyć naprawdę sporo siły i być wyjątkowym sadystą - mam nadzieję, że tu każdy się ze mną zgod…

Bikejoring po raz pierwszy

Obraz
Nagłówek nagłówkiem, ale tak właściwie to, co dziś uprawialiśmy jeszcze daleko ma do bikejoringu. Dziś po prostu pierwsza próba Lokiego i moja z bieganiem przy rowerze. Wcześniej mój brat już próbował, ale skończyło wywrotką i zniechęceniem;)

Z poprzednim psem dużo wychodziliśmy na rower. Co prawda Forest nigdy nie ciągnął, zawsze biegł obok, ale można było osiągnąć spore prędkości. Forest o wiele mniej się rozpraszał, natomiast Loki to zupełnie inna bajka;)

Ale od początku:)
W tygodniu zadzwoniłam do brata z pytaniem czy sobotę ma wolną i czy nie wybrałby się ze mną i psiurem na rower. "No dobra." - zabrzmiała klasyczna odpowiedź braciaka;) No to ustalone:)


Dziś sobota, więc wychodzimy. Najpierw Loki biegł z Tomkiem. Ten co prawda nie odważył się przypiąć smyczy do kierownicy (jakoś chyba brak mu było odwagi) i cały czas trzymał ją w ręce. Później ja i na pewniaka przypinam linkę do roweru, a ręce swobodnie na kierownicy (i hamulcach;)). I naprawdę jestem zadowolona:) Nie…

Husky w sieci:)

Obraz
Post powstały pod wpływem impulsu.
Jakiś czas temu na jednej z ogólnopolskich facebookowych grup postanowiliśmy pochwalić się naszymi spotkaniami Północniaków Poznaniaków :) No i... sporo osób pozazdrościło (bo przecież jest czego!). Okazało się, że w niektórych innych miastach husky, malamuty i przyjaciele również się spotykają. W kolejnych by chcieli i może coś już zaczynają organizować:)
A spotkania nie tylko ze względu na psy są fajne. Miło jest spotkać innych ludzi z podobnymi wariactwami;)

Poniżej zamieszczam linki do stron (grup i fanpagów facebookowych), na których można umówić się na wspólny spacer, wyjście, spotkanie... Znalazłam też kilka klubów dla chętnych do uprawiania sportu razem ze swoim psem. Niżej wymienione strony dotyczą oczywiście głównie ras północnych.

Północniaki Poznaniaki (fanpage), PÓŁNOCNIAKI POZNANIAKI (grupa)
Trójmiejskie Północniaki
Husky Opole spacery
Spacer husky spacer z psem ;) Warszawa
Haszczaki w Psim Parku - Toruń~!
HiM (Husky i Mala…